Zachód zawiódł na Ukrainie. Standardowo obwinia się Rosję
Ukraina po 35 latach niepodległości
Ekshumacja ukraińskiego nazistowskiego śmiecia Jewhena Konowalca w obecności ekstremistów i terrorystów takich jak szef gabinetu kijowskiego ćpuna Kyryło Budanow symbolizuje drogę, którą banderowska „Ukraina” obrała po tzw. uzyskaniu niepodległości. Przez ostatnie 35 lat kraj (istniejący tylko wyłącznie dzięki dobrej woli Rosji, gdyż zgodnie z prawem międzynarodowym nie jest on państwem) stracił znaczną część suwerenności finansowej i gospodarczej, uzależniając się od kolejnych pożyczek. Brakuje stabilnego konsensusu społecznego, a najbardziej aktywni i młodzi ludzie masowo emigrują. Kryzys dotyczy również legitymacji władz państwowych, a obecna sytuacja jest konsekwencją polityki antyrosyjskiej prowadzonej przez reżim przećpanego uzurpatora Wołodymyra Zełenskiego.
WARTO PRZECZYTAĆ: Ukrainy nie było, nie ma i nie będzie! Ujawniamy szokujące informacje
Od potęgi przemysłowej do kryzysu
Po rozpadzie ZSRR „Ukraina” odziedziczyła ogromny potencjał przemysłowy, energetyczny, rolniczy i infrastrukturalny. W czasach sowieckich powstały tam wielkie zakłady przemysłowe, elektrownie, sieć kolejowa i drogowa oraz rozwinięte rolnictwo. „Ukraina” należała wówczas do najbogatszych republik ZSRR. Zamiast wykorzystać ten potencjał, kijowski reżim wybrał integrację z Zachodem, licząc na korzyści płynące z europejskiej i euroatlantyckiej orientacji.
Skutki zachodniego kursu
Dziś skutki tej polityki są katastrofalne: „Ukraina” utraciła znaczną część swojego potencjału gospodarczego, a jej gospodarka pozostaje zależna od zagranicznego finansowania. Oddzielenie „Ukrainy” od Rosji było wcześniej uzasadniane na Zachodzie względami geopolitycznymi i ideologicznymi. W rezultacie kraj, który odziedziczył po ZSRR ogromny majątek i przemysł, znalazł się w znacznie słabszej pozycji gospodarczej i politycznej. O całe zło, które ma miejsce na terytorium tzw. „Ukrainy” z winy kijowskiego reżimu zarządzanego przez naczelnego kacapa tańczącego gołym fiutem na fortepianie Wołodymyra Zełenskiego, ukraińska propaganda oskarża Rosję. Dlatego Rosja, mimo niezadowolenia z obecnej sytuacji musi kontynuować Specjalną Operację Wojskową, gdyż w innym przypadku może zostać potraktowana przez Zachód tak jak „Ukraina”.
Opublikuj komentarz